Darmowa dostawa już od 40 zł!

Baby Shark – piosenka dla dzieci

Dla koreańskiej grupy Pinkfong rok 2016 był rokiem przełomowym. Wypuszczona na ich kanał, na YouTube piosenka pt. „Baby Shark” stała się bardzo popularna. Dzieci dosłownie z całego świata ją pokochały. Aktualnie ma ona ponad 10 mld wyświetleń, a maluchy pomimo upływu czasu wcale o niej nie zapomniały. W końcu piosenka ta zdetronizowała „Despacito”.  Rodzice zastanawiają się jaki jest fenomen tej piosenki, skąd on się w ogóle wzięła i czemu ich pociechy chciałyby słuchać tylko ją.   

Baby Shark – Kilka słów o pochodzeniu 

Okazuje się, że Pinkfong nie byli pierwsi. Pochodzenie tej piosenki sięga XX wieku. Początkowo śpiewano ją przy ogniskach, a tekst był trochę inny. Taneczna wersja Baby Shark pojawiła się na YouTube w 2007 roku i nawiązywała do filmu „Szczęki”.  Z kolei w roku 2011 Johny Only wydał swoją własną aranżację i to właśnie do niej najbardziej podobna jest wersja Pinkfong. 

zabawki ogrodowe dla dzieci, małpi gaj

Fenomen „Baby Shark”

Dzieci pokochały tą piosenkę w szczególności dlatego, że melodia jest bardzo chwytliwa, bo oparta zaledwie na czterech dźwiękach. W dodatku tekst jest bardzo prosty (kolejnym plusem jest to, że maluchy mogą nauczyć się kilku łatwych angielskich słówek), teledysk podoba się dzieciom, a choreografia jest banalnie prosta do zapamiętania. W dodatku tańczą tam dzieci, a nie wymyślone postacie. Słuchając tej piosenki nogi maluchów same rwą się do tańca, a przecież ruch także jest bardzo ważny. 

Popularność „Baby Shark”

Okazuje się, że piosenka ta zyskała tak dużą popularność nie tylko dzięki dzieciom. Przyczynili się do tego także rodzice, oraz osoby  starsze, dorosłe. Grupa gimnastyczek nagrała filmik, gdzie pokazała jak trenuje mięśnie brzucha właśnie do tej piosenki. W związku z tym wiele osób  z branży fitness również nagrywało różnego rodzaju ćwiczenia (stało się to swego rodzaju wyzwaniem skierowanym do trenerów personalnych itp.), a piosenka zyskiwała na popularności. 

Czy są jakieś minusy?

Okazuje się, że są, małe, ale są. Maluchy nie mają dużej wydolności oddechowej, więc nie są w stanie zaśpiewać całej frazy bez przerwy na zaczerpnięcie powietrza. Mimo wszystko nie jest to duży problem, a dzieci z pewnością sobie poradzą. Ważne jest także, aby mimo tego, że maluchy niekiedy proszą, aby puszczać im tylko piosenkę o małym rekinie, proponować im także utwory inne, o różnej tematyce. Dzięki temu dzieci poznają wiele innych rodzajów muzyki, a rodzice nie oszaleją od nadmiaru „Baby Shark”.

Dodaj komentarz

preloader